Księga gości

Dodaj nowe ogłoszenie

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone * są wymagane.
Twój adres e-mail nie będzie publikowany.
Twój wpis będzie widoczny po zweryfikowaniu.
Zastrzegamy sobie prawo do edycji, usunięcia i niepublikowania wpisów.
52 wpisy.
Monika Monika z Warszawa napisał/a 17 października 2021 o 21:58
pojechaliśmy w małej grupie z energicznym 4-latkiem i dwoma psami. większość w bieszczadach była po raz pierwszy. i wiecie co? wszyscy wrócili zakochani. w górach i połoninach, w samym smereku, w dwóch drewnianych, małych a jakże klimatycznych domkach, w otaczającej je ciszy przerywanej tylko dźwiękami przyrody i rzadziej wesołymi głosami turystów wyruszających lub powracających ze szlaku. jednego zbłąkanego mieliśmy przyjemność gościć na naszym ognisku bo w/przy domkach w smereku możecie robić (prawie) wszystko. dorośli uciekną tu od zgiełku miasta, dzieci nauczą się obcować z naturą i odpoczną od telewizora a dla psy-jaciół to prawdziwy raj. pogoda nam dopisała. październik pokazał wszystkie pory roku. wygrzewaliśmy się w słońcu na polanie, ślizgaliśmy na mokrych liściach na szlaku i piliśmy kawę na tarasie patrząc na trawę pokrytą szronem. było pięknie! polecamy wszystkim. naprawdę warto spróbować! właściciele zadbali o to byście za smerekiem tęsknili i w bieszczady wracali z radością
Grzegorz J. Grzegorz J. z Warszawa napisał/a 6 września 2021 o 15:54
Pogoda była raczej pochmurna, ale za to widoki jak i domek, jego wyposażenie nadrabiały! Dzieciaki i tak się nie nudziły jak nigdzie nie wychodziliśmy. Super miejsce. Wrócimy na pewno! Oby następnym razem było więcej słońca. P.S Żona pożyczyła książkę, obiecuję że odda osobiście 🙂
Czesław Czesław z Łódź napisał/a 16 sierpnia 2021 o 12:27
Super miejscówka !!! Spędziliśmy tam prawie trzy tygodnie i za rok znów wracamy !!! Polecam wszystkim którzy cenią ciszę i spokój. DOZOBACZENIA kochane Biesy !!!
Andrzej Andrzej z Warszawa napisał/a 28 maja 2021 o 23:16
Nasze, niedawno dobrane szcenięta, były zachwycone. My, po ósmym pobycie, również. Polecamy wszystkim !
Grażyna Grażyna napisał/a 6 maja 2021 o 09:05
Mimo pogody kapryśnego maja 2021 odpoczęliśmy i odetchnęliśmy od zgiełku dnia. Domki drewniane w pełni spełniają oczekiwania. Na turystę czeka spokój, herbata, kawa, ciepła woda, której nie brakuje i grzejąca farelka jeśli będzie potrzeba jej użycia, acha nie brakuje chrustu i kijów do ogniska. Polecamy
M&M&M M&M&M z Opole napisał/a 5 października 2020 o 23:05
W 2020 byliśmy w Smereku trzeci raz w życiu i wszystko wskazuje na to, że będziemy tam jeszcze wiele razy. To miejsce jest magiczne, pozwala na odpoczynek w warunkach, jakie trudno znaleźć gdziekolwiek indziej. Domki są urocze, klimatyczne, fantastycznie wyposażone, a kontakt z właścicielem absolutnie wzorcowy. Jeździmy od zawsze z pieskiem, a od tego roku także z 1,5-roczną córeczką i polecamy wszystkim rodzicom małych dzieci i miłośnikom czworonogów. Nie ma drugiego takiego miejsca na świecie. Polecamy wszystkim domki w Smereku!
Andrzej Andrzej z Radzyń Podlaski napisał/a 27 września 2020 o 12:16
Wspaniałe miejsce a widoki z werandy niesamowite. Szczyt Smerek i połoniny. Pierwszy wieczór i odgłosy wyjących wilków a drugiego dnia na szlaku na Fereczate (szlak przed domkiem) pomrukiwania niedźwiedzia. Adrenalina murowana. Zostawiłem nieopodal domku przepiękną kanię. Może ktoś chętny na kotlety? Polecam wszystkim. Wszędzie blisko - polecam wszystkim.
Karolina Karolina napisał/a 19 września 2018 o 10:18
To był nasz pierwszy pobyt w Bieszczadach... Zakochaliśmy się, wrócimy w przyszłym roku. Domek przytulny, czyściutki. Tęsknimy za porankami na tarasie, widokiem gór, śpiewem ptaków.Polecamy 🙂
Renata i Radek Renata i Radek napisał/a 6 czerwca 2018 o 11:37
Cisza,spokój - po prostu cudnie.Odwiedzamy to miejsce praktycznie co roku i zawsze żal odjeżdżać... Gorąco polecamy wszystkim pragnącym odpoczynku i wyciszenia 🙂
Maja i Maciej Maja i Maciej napisał/a 23 stycznia 2018 o 16:18
W Smereku spędziliśmy kilka dni w maju ubiegłego roku i właśnie rezerwujemy kolejny pobyt. Tam oświadczyłem się swojej narzeczonej i tam wybieramy się w podróż poślubną. Jedno z najwspanialszych miejsc pod słońcem. Będziemy zawsze wracać! Serdeczne pozdrowienia dla gospodarzy i podziękowania za wspaniałe warunki w domku!!! 🙂
Alicja Alicja napisał/a 27 października 2017 o 15:14
Przebywałam w domku nr 1 wraz ze znajomymi w okresie od 19 do 22 października. /n/rWspaniały , przytulny domek w pełni wyposażony na uboczu, cisza, spokój, śpiew ptaków. Polecam wszystkim. 🙂
Anna i Wiesław (+71) Anna i Wiesław (+71) napisał/a 9 października 2017 o 08:46
Wrzesień to tylko w Bieszczadach i tylko w Smereku i tylko w domku nr 2.Poranny spacer z pieskiem, pajęcze nici oblepiają trawę, która rano jest mokra. Gdy słońce wstanie nieco wyżej, liściaste drzewa, kolorują się na oliwkowo, zgniłozielono, żółto, wczesno-pomarańczowo . To jeszcze nie jesień, ale lato wyraźnie odchodzi. A przed zachodem słońca słychać wyraźny ryk jeleni na rykowisku. Przyjeżdżamy w słońcu i słońce zostaje z nami przez tydzień-żal opuszczać to pełne uroku miejsce-już rezerwujemy pobyt na wrzesień 2018. Z dala z tarasu widać dymy i czuć zapach palonego drewna. Wrześniowe słońce pod wieczór oświetla całą Połoninę Wetlińską, jest dobra widoczność, jest bajkowo./n/rDomek przytulny, super wyposażony, czyściutki-to zasługa Pani Magdy, dobrego ducha tego miejsca. Odpoczynek od tv, zaległe lektury pod wieczór przy szklaneczce czegoś.Za domkami szlak czerwony na Fereczatą, wymieniamy pozdrowienia z przechodzącymi turystami, niedaleko stary cmentarz oraz tablica o historii wsi (1520r)./n/rMy po raz kolejny, wracamy za rok a Was zachęcamy./n/r 🙂 🙂 🙂
Maciej Maciej napisał/a 23 września 2017 o 17:28
Napisać, że to wspaniałe miejsce, to zdecydowanie za mało./n/rWidoki, klimat, cisza.../n/rDomki: "wszystkomające". Szlak: tuż za bramą. Grzyby: rosną wokół domu. Sarny i jelenie: na łące za drogą, wystarczy być cicho i się rozejrzeć. /n/rMy wrócimy na pewno!
Dorota i Radek Dorota i Radek napisał/a 16 czerwca 2017 o 07:11
Po raz drugi spędziliśmy tu magiczny tydzień. Widoki są tak wspaniałe, że z przyjemnością życie przenosi się na taras, by nie tracić gór z oczu nawet na moment:) W domku jest bardzo czysto, przyjemnie. Polecamy.
Iwona i Kazimierz Iwona i Kazimierz napisał/a 15 czerwca 2017 o 13:19
Byliśmy kilka dni we wrześniu 2016. Wróciliśmy na tydzień na początku czerwca. Wspaniałe miejsce. Domek bardzo dobrze wyposażony. Pewnego wieczoru podwórko odwiedził lisek (przebiegł truchtem pewnie w drodze na polowanie), na strychu mieszka sobie kuna lub łasica ale po pierwszej nocy (kiedy zaniepokoiły nas dziwne hałasy) już się polubiliśmy. Poza tym ptaki i ich śpiew oraz piękny widok na połoniny. Było wspaniale. Mamy zamiar wrócić i polecamy.
Grzegorz i Marta Grzegorz i Marta napisał/a 12 października 2016 o 12:10
Jeśli są w Bieszczadach miejsca wyjątkowe, to to jest, jedno z nich. Pozdrawiam
Grażyna i Andrzej Grażyna i Andrzej napisał/a 9 października 2016 o 13:38
Byliśmy we wrześniu 2016 po raz pierwszy ale nie ostatni./n/rWarunki w domkach sympatyczne - zgodne z opisem./n/rOtoczenie i widoki zapierające dech w piersiach. Idealne miejsce do wypoczynku dla lubiących spokój, spacery i ciszę./n/rBrak telewizora okazał się zaletą. 🙂 🙂 🙂
Ewelina Ewelina napisał/a 28 sierpnia 2016 o 20:58
Wiele osób już to pisało i ja to powtórzę, cudowne miejsce, klimatyczne, widok niesamowity, idealne werandy na poranne śniadanie z widokiem na Góry, i na obiad i na kolację zresztą też (o ile się nie pójdzie na szlak). A jak o szlaku mowa, miejsce na wypady również świetne. Niestety zwierzaki nie chciały się nam pokazywać i niestety byliśmy za krótko... oby udało się jeszcze kiedyś tu odpocząć. Bardzo się cieszę że Brat wskazał mi to miejsce, jest dla mnie idealne 🙂
Iwona i Grzegorz Iwona i Grzegorz napisał/a 25 sierpnia 2016 o 19:30
Wojciech Gąssowski w "Zielonych wzgórzach nad Soliną" śpiewał, że wrócisz tu za rok. Wprawdzie do Soliny kawałek, ale tu wrócisz z pewnością. My wracamy!
Małgorzata Małgorzata napisał/a 17 sierpnia 2016 o 11:25
Od sześciu lat spędzam tu co roku magiczne trzy tygodnie. Wyjeżdżając nie mogę się doczekać wolnego jesiennego lub wiosennego weekendu. Tu się żyje, oddycha, marzy, odpoczywa i ładuje akumulatorki na cały następny rok.Polecam wszystkim, ale proszę nie szaleć z rezerwacjami i zostawić dla mnie trochę wolnych terminów :grin